Hurtownia miesa londyn

W jednej z krakowskich hurtowni mięsa dokonywano procedury tzw. odświeżania mięsa, czyli fałszowania terminów przydatności do jedzenia oraz namaczania ciała w wodzie. Skandaliczne praktyki ujawnili dziennikarzom byli ludzie hurtowni mięsa w Krakowie, którzy przyznali, iż etykiety z chwilą ważności na przeterminowanych przetworach zastępowano nowymi, aby firma za każdą cenę mogła wydawać niezdatne do użytkowania produkty. Omawiany proces fałszowania był prawdopodobnie tylko pozorną tajemnicą i znało o tym nawet szefostwo, które zawierało spojrzenie na złe pracy we naszym domu mięsnym.

Zachodzi niestety obawa, iż opisane prace są rutyną w wielu hurtowniach mięsach, co mówi potencjalnym klientom przywiązać również większą uwagę podczas kupowania produktów pochodzenia zwierzęcego. Początkiem tych oburzających praktyk jest chęć zysku, lecz konsekwencje tego lekkomyślnego zachowania ponoszą konsumenci, jacy ustalają się na skraju tego łańcucha przyczynowo-skutkowego. Niestety, we wspomnianej wyżej hurtowni mięsa dochodziło może do także większych uchybień natury sanitarnej. Otóż część sprzedawanej przez zakład żywności przechowywano w miejscach nie spełniających żadnych norm higienicznych, gdzie wręcz roiło się od chorobotwórczych zarazków i bakterii.

Takie wadzie są powszechnie tolerowane przez nieuczciwych hurtowników, ponieważ przedsiębiorcy pragną przede wszystkim utrzymać się na zbytu, nie zważając przy tymże na zdrowie osób spożywających ich spreparowane produkty. Właściciele krakowskiej hurtowni mięsna zaprzeczają skandalicznym doniesieniom twierdząc, że istnieje zatem perfidna zemsta niezadowolonych lub zwolnionych pracowników. Jak powszechnie w ostatniego gatunku sytuacjach, trudno jednoznacznie orzec, jaka ze kart konfliktu mówi prawdę. Badaniem tej kontrowersyjnej sprawy zainteresował się Sanepid, lecz na każdy wypadek sugerujemy wzmożoną ostrożność podczas kupowania produktów mięsnych.